Łysienie bliznowaciejące – leczenie

Łysienie bliznowaciejące obejmuje swym zasięgiem grupę schorzeń, które powodują utratę włosów. Kwestią problematyczną jest to, że proces bliznowacenia jest niezwykle trudny do zatrzymania, pomijając już kwestię tego, że uszkodzonych miejsc nie da się naprawić. Można je ewentualnie przeszczepić lub postarać się o usunięcie przyczyny schorzenia, a wówczas być może choroba ustąpi. Jest to bardzo rzadki symptom dotyczący rozwoju skóry głowy. Wywołują go takie czynniki jak urazy i infekcje.

Możliwe jest też występowanie objawów łysienia bliznowaciejącego w otoczeniu grupy wad rozwojowych. Schorzenie powoduje niszczenie torebek włosowych oraz zastępowanie ich tkanką łączną włóknistą. Tutaj właśnie rodzi się pytanie: w jaki sposób blizna zagraża mieszkom włosowym? – Otóż, sprawa jest bardzo prosta. Tkanka łączna włóknista zajmuje mieszki włosowe samoistnie bądź dopiero wtedy, gdy w jakiś sposób zmusimy mieszki do rozpoczęcia procesów naprawczych. W domyśle oznacza to, że pierwotnie muszą zostać uszkodzone. Dokładnie tak się dzieje. U podłoża rozwoju choroby leży proces zapalny.

Oznacza to, że komórki immunologiczne naszego organizmu przybywają w określone miejsce i tu starają się walczyć z organizmami patogennymi czy też zabezpieczyć zranioną powierzchnię ciała. Makrofagi, jakie przybywają w miejsce zranienia, są komórkami żernymi, czyli takimi, które pochłaniają patogeny, a nawet i nasze własne jednostki, które w ich domyśle, są zajęte przez „obcych”. Inne z kolei, wytwarzają cytokiny inicjujące zapalenie, czyli spodziewać się należy, że wytworzone toksyny zniszczą wszelakie życie na powierzchni skóry głowy, ale łącznie z komórkami tworzącymi powłokę ochronną i z mieszkami włosowymi, z których wyrasta włos. W uszkodzonych miejscach dochodzi do zabliźnienia rany, ale już niestety nie przez taką tkankę, jak ta która pierwotnie ją pokrywała, ale przez tkankę łączną włóknistą. Teoretycznie nie jest to złe rozwiązanie, gdyż na pewien sposób tkanka włóknista jest bardziej wytrzymała, ale… Kto z nas chciałby być łysy? Zeszkliwiały kolagen obecny w mieszkach włosowych nie pozwala włosowi wykiełkować.

OBJAWY

Pierwszymi objawami świadczącymi o rozwoju choroby są swędzenie, pieczenie i wrażliwość na dotyk. Ponadto czasem pojawiają się też rumieniowe plamy, zwłaszcza wtedy, gdy u podłoża leży zakażenie pasożytami (toczeń rumieniowaty). Potem pojawiają się „drobne łysinki”, które z biegiem czasu jeszcze się powiększają.

CZY ŁYSIENIE BLIZNOWACIEJĄCE JEST GROŹNE DLA ZDROWIA?

Choroba, a raczej zespół objawów chorobowych, o jakich mowa, nie jest stanem zagrażającym zdrowiu ani życiu, ale jeśli już zauważymy pierwsze objawy łysienia, warto udać się do specjalisty. Łysienie bliznowaciejące to oznaka, że w naszym organizmie toczy się stan zapalny, który na ogół jest powiązany z występowaniem pasożytów. Oczywiście, przyczyną może być także przebyty uraz, np: głębokie rozcięcie skóry głowy, oparzenie czy odmrożenie, ale niewykluczona jest także choroba autoimmunologiczna. W celu dokonania diagnozy należy czym prędzej udać się do lekarza dermatologa-trychologa, a następnie wykonać wszystkie specjalistyczne badania.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *